Strony

Strony

Klejnoty dla włosów - Biovax Daimond.





Witam ! Dziś w moje łapki wpadła maska firmy L`biotica Diamond, ktora jest moja pierwszą maska z tej serii i z tej firmy, ale dobrze wspominam szampon z tej gamy  :). Maskę nabyłam w Rossmanie na promocji za 9.99 zł :) Teraz przybliżę wieej informacji o tej masce.

Zacznę od obietnic producenta :
Biovax Diamond to luksusowy preparat zawierający najdroższy wśród klejnotów – diament, w połączeniu z bogactwem odżywczych i wzmacniających minerałów, zamkniętych w intensywnie regenerującej maseczce do włosów. Najgłębiej ukryte skarby ziemi dodadzą Twoim włosom niezwykłej mocy i drogocennego blasku.  Po użyciu maski włosy doznają:
 - wzmocnienia i intensywne regeneracji włosów,
- włosy są nawilżone i pełne energii,
- diamentowy, skrzący blask.



Co zawiera maska ?:
 Pył diamentowy – subtelnie rozdrobniony pyłek z najcenniejszego na świecie kamienia szlachetnego nadaje włosom przepiękny, skrzący się blask i niezwykłą moc, płynącą z wnętrza tego niezniszczalnego, najtwardszego klejnotu.
Kompleks minerałów – połączenie uważnie wyselekcjonowanych, najważniejszych dla piękna i zdrowia włosów oligoelementów, niezbędnych dla ich prawidłowego wzrostu. Minerały odżywiają i wzmacniają włosy, przywracają im siłę i blask. Kompozycja biopierwiastków: glinu, cynku, miedzi, potasu, magnezu, manganu i sodu stanowi prawdziwy eliksir dodający włosom energii i utrzymujący ich prawidłowe nawilżenie.
 

 Rzeczywisty skład :
Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Ceteareth-20, Quaternium-87, Cetrimonium Chloride, Diamond Powder, Magnesium Chloride, Potassium Chloride, Aluminum Chloride, Zinc Chloride, Copper Sulfate, Manganese Chloride, Sodium Chloride, Lysine, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Betain, Lawsonia Inermis Leaf Extract, Parfum, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Citric Acid, Calcium Aluminum Borosilicate, Silica, Tin Oxide, C.I. 77891, C.I. 61585, Hexyl cinnamal, Benzyl Salicylate, Limonene, Benzyl Alcohol.

Konsystencja :

Maska jest dość gęsta i wydaje się patrząc na plastikowy słoiczek z zakrętką o pojemności 125 ml na bardzo niewydajna maskę, lecz niewielka ilość pozwala na pokrycie moich włosów o średniej długości.


Stosowanie: Na umyte włosy osuszone ręcznikiem nanieść niewielka ilość na włosy oraz skórę głowy i pozostawić na 15 minut lub dla lepszego efektu na dłużej. Stosować co 3-5 dni.

Moje Obserwacje: Właśnie pisze z nałożoną maseczka na głowie więc czekam na efekty, ale spodziewam się pozytywnych efektów czytając opinie na necie. Co do stosowania wybrałam dłuższą wersję jak do każdej maski dodatkowo na włosy nałożyłam reklamówkę ( niestety czepek gdzieś zaginął :() następnie podgrzałam włosy suszarką na największym stopniu ciepła i przykryłam ręcznikiem. Mam nadzieję, że maska spełni obietnice producenta :). Włosy po umyciu mają na prawdę maga połysk i wygładzenie, ale czy są miękkie ? Tego nie mogę stwierdzić gdyż moje włosy dopiero po jakimś czasie stają się miękkie i mam nadzieje, że tym razem tez będą, Daje tej masce ocene 4/5:).
A wy jakie macie wspomnienia z tą maseczką??:)
Czytaj dalej...

Rozpoczęcie #1 MIX TYGODNIA.


Witam po długiej nieobecności na blogu, ale miałam urwanie głowy z poprawką ocen na semestr i miałam zapierdziel, za to teraz nadrobię to :*. Dzisiaj rusza kultowy jak u każdej blogerki mix tygodnia, który będzie emitowany co poniedziałek... ( postaram się ), jak to wyjdzie zobaczy się w praniu :) zapraszam do lekturki !:)

Poniedziałek : Tego dnia nie muszę przedstawia nikomu bo doskonale każdy wie że jest to dzień przegrany i mało co się dzieje bo człowiek się rozleniwił przez week i bez siły idzie do szkoły, pracy a po niej szybko do domu, ale ten poniedziałek postanowiłam wybrać po szkole do Hebe aby obczaić świąteczne promocje... i oczywiście znalazłam coś dla siebie zestaw L`Biotica Biovax i Le Petite Marseiliais. Zestawy bardzo mi się podobają szczególnie Biovax ! Mam nadzieje że mój mikołaj to zobaczy i znajdę go pod choinką!
 Wtorek: Czytając na internecie w czasie lekcji o dobroczynnym wpływie drożdży na zdrowie i urodę zachęcona opiniami poleciałam po pakę drożdży firmy Drovit, które śmierdzą jak jedzenie dla rybek akwariowych.. ale co się nie robi żeby być pięknym xD

Środa: Wreszcie 50 % tygodnia minęło a 50 % przed nami, ale nawet na tygodniu można się zrelaksować się ze swoim ukochanym <3
Czwartek: Po wspaniałym wieczorze czas na zmagania z nauką, ale nie samą nauką człowiek żyje a im bliżej świąt, sylwestra tym bliżej mojej 100 -dniówki, więc zaraz po ostatnim dzwonku wybrałam się z siostrą na miasto aby " wyhaczyć " potencjalne sukienki na ten jeden wieczór i nawet znalazłam tylko zastanawiam się nad kolorkami, ale biała chyba będzie moja :)
Piątek : No wreszcie piątek, piąteczek piątunio ! po powrocie do domku szybko zmylam makijaż i sprawdziłam jaki efekt dała mi kuracja dla rzęs na noc L`Biotica, którą robiłam przez 3 tyg :). Jestem bardzo zaskoczona efektem! moje rzęsy wyraźnie zgęstniały, wydłużyły się i stały się silne :) Polecam tą magiczną tubkę! ( mam tylko takie zdjęcie na którym mam 1 warstwe tuszu Bourjois Twist and Volume Ultra Black ) :)

Sobota: Wreszcie czas na błogie lenistwo do 9, szybkie sprzątanie i czekanie na TŻ :) Jako że mikołajki były w niedziele to mój tata kupił i jednocześnie przypomniał mi o mgiełce do włosów Mariona Natural Silk,  która kiedyś była dla mnie hitem ze względu na brzoskwiniowy zapach, super miękkość i wygładzenie niesfornych włosków.
Niedziela : Ostatni dzień leniuszkowania no ale cóż.... właśnie w niedziele wybił niecały miesiąc do mojej 100 dniówki (  5 stycznia !)  i postanowiłam odświeżyć mój kolor włosków i zniwelować  moje 4 cm odrosty :) więc zakupiłam wcześniej farbę z Garniera Olie odcień 8.0 Blond i to był strzał w 10 kolor lepszy niż na pudełku, idealnie pokrycie włosów <3 jestem zachwycona efektem koloryzacji i tym jak mój TŻ radzi sobie z farbowaniem moich włosów :)



Mam nadzieję, że dotrwałyście do końca wypracowania :) Pozdrawiam:*
Czytaj dalej...

Post na przeprosiny dla bronzera Wibo

Muszę napisać post na przeprosiny bronzera Wibo Sun Touch nr 2 ponieważ okazał się absolutnym moim hitem wśród tego typu kosmetyków. W poprzednim poście pisałam, że jest jednym wielkim bublem, ale tak nie jest po tygodniu stosowania zadziwił mnie . Produkt zamknięty jest w eleganckim solidnym opakowaniu odkręcanym z zakrywką, żeby kulki się nie rozbijały po pudełeczku, ale napisy z nakrętki znikają dość szybko przez noszenie w torebce, lecz mi to w niczym nie przeszkadza! Czym mnie oczarował?
Oczarował mnie swoim napigmentowaniem i sposobem nakładania!:). W moim przypadku robie po dwa zwinne machniecia pędzlem na każdym policzku i mam efekt muśniętego słońcem policzka, lecz trzeba uważać by nie przesadzić z nim, ale plusem ogromnym jest to że nie robi plam ! :* Produkt ten jest moim absolutnym hitem pod względem efektu, ceny i wydajności może dlatego się źle wyraziłam o nim ze względu na bardzo brokatowe kulki które po pierwszym użyciu strzepują się i dają mega pozytywny efekt ! daje max dla tego produktu i szczerze go polecam !:*
P.S jest to pierwszy post z apki Blogger i jest o 100 razy lepsza dla mnie niż pisanie na lapku ... Pozdrawiam !:*

Czytaj dalej...

Zakonczenie promocji.

Jako że od piątku czy tam soboty jest już ostatnia chyba promocja w  Ross -49% na najbardziej wyczekiwane pudry podkłady itp się rozpoczęła, większość moich pieniędzy zostawiłam w kasie Rossmana. Moimi łupami padły :

1. Puder Bourjois Loose Powder nr.1 Peach .

Puder dość drobno zmielony o super zapachu i pięknym brzoskwiniowym kolorze, który idealnie wtapia się w odcień i pozostawia przyzwoity mat na długo oraz gładką cerę :). Jedynym minusem jest jego opakowanie a głownie duże otwory przy wylocie pudru przez które ulatnia się więcej kosmetyku niż się chce oraz przy noszeniu np. w torebce wszystko się wysypuje, ale da się to sposobami zapobiegać :)  Cena produktu bez promocji to 60,99 z ok 32 zł :)



2. Podkład L`Oreal Infallible odcień 11 Vanila.


Podkład jest zamiennikiem jego brata tylko w wersji ze szklaną buteleczką i muszę przyznać, że w połączeniu z pudrem wyżej zaprezentowanym komponuje się wyśmienicie. Matuje moją kapryśną cerę na ok 4-5 godzin bez poprawek lepiej niż Revlon oraz zapewnia średnie krycie. Konsystencja nie jest ani rzadka ani tępa lecz trzeba zwinnie nakładać na twarz gdyż szybko tężeje. Ogromną jego wadą jest odcień, który jest NIBY najjaśniejszy a dla bledziochów takich jak ja robi różowo-pomarańczową twarz ale za da się go rozjaśnić pudrem i z czasem podporządkowuje się odcieniowi cery. Cena poza promocja 58.99 z ok 25 zł. Produkt Hot :*


3.Baza pod podkład Rimmel Stay Matte Primer  .





Z serią Stay Matte wiąże miłe wspomnienia jak z pudrem tak i z podkładem, które spełniały obietnice producentów tak i też ten produkt to robi :)! Jest biały ale nanosząc go na twarz robi się przezroczysty zostawiając ją matową, delikatną i z przedłużoną długością żywotności mojego podkładu. Baza współgra z różnymi podkładami bez zarzutów:). Cena w promo ok 10 zł bez 19.99:) Opłaca się :) 

4.Kulki brązujące Wibo Sun Touch nr 2.                                                                                                 



Jest to chyba największe rozczarowanie z całych zakupów .... robi plamy, tandetny świetlisty brąz .... no dla mnie bardziew, nie dość że mam okrągłą twarz to z tym wyglądam jak kajzerka ( mój chłopak mi to wczoraj uświadomił )  i tyle ... chyba że z czasem się polubimy, ale wątpię w to . Cena 14.99 rabat 7 zł,ale nie polecam lepiej dołożyć te 5 zł i mieć coś lepszego :)


5.  Korektor Miss Sporty Perfect Stay 10 h.

Korektor zakupiony ze względu za na cenę i wyjście z założenia korektorów nigdy dość :). Jest on jasny to jest już git :) kryje średnio kamufluje bez szału :) 10 godzin z 10 warstwami bądź więcej może wytrzyma :0 ale nie kupie następnego :) cena 10.99 w promocji ok 5 zeta :)

6. Zielony korektor na naczynka Magic Pen Lovely.



Tak samo jak poprzednik zakupiony ze względu na cenę :) nie robi nic z czerwonością na twarzy jedynie fajny ma mazak :) przegrywa z moim ulubieńcem z Wibo w kredeczce !:* Cena 8.99 po obniżce 4 zł:)

Na pierwszym zdjęciu znajduje się krem do rak dla mojego kota ( TŻ <3) Cztery Pory Roku o cudnym zapachu i odżywka Fructis za którą szaleje a efekty są super :) Pozdrawiam :)


Czytaj dalej...

Weekend z kometykami.

Ostatnio dopadł mnie kryzys z prowadzeniem tego bloga i nie miałam pomysłu co napisać, ale jednak dość szybko mi minął i oto dziś zebrałam siłę aby pochwalić się tym co ostatnio udało mi się upolować :). W piątek na poczekaniu kiedy zjawi się mój wspaniały TŻ, wparadowałam do Ross z ostatnimi pieniędzmi pod pretekstem kupna odżywki do włosów a prawdziwym celem było nie zamarznięcie na ulicy :). Ale kupiłam po długim zastanowieniu się Ultra Doux za 5.99 i powiem szczerze, że jestem mile zaskoczona tą odżywką bo spełnia wszystko co producent obiecuje, a efekt włosów wow nie mija po kilku godzinach :). Oczywiście nie odbyło się bez skorzystania z ostatniego dnia promocji -49% na lakiery i ostatnie 3 zł postanowiłam wydać na lakier, którym nie byłam zachwycona, ale szybko zmieniłam zdanie w niedziele gdy po przebudzeniu się odpadł mi lakier z pomalowanych skórek xD i ujrzałam moje długie szpony w kolorze nude o których mogłam kiedys pofantazjować a teraz jestem ich posiadaczką <3. Po piątkowych zakupach myślałam,że pożegnam się z zakupami na jakiś czas, ale spotkała mnie miłą niespodzianka od mamusi i szybko z samego sobotniego ranka z TŻ wylądowałam w Ross na świeżo rozpoczętej promo na tusze i kredki :). W moje ręce wpadł Bourjois Twist Up The Volume Ultra Blackmoże to nie był tusz o którym marzyłam, ale lepszy rydz niż nic ! i tak byłam lekko rozczarowana tym tuszem do momentu gdy go nalożylam na moje rzęsy i się zakochałam nawet się nie spodziewałam takiego efektu ! rzęsy na 1 stopniu przekręcenia są długie i mega czarne a na 2 stopniu podkręcone i gęste :) na pewno na jednym opakowaniu się mój romans z tym tuszem nie skończy. A i zapomniałabym napisać o tym jak bardzo jestem dumna z mego TŻ widząc jak stawia pierwsze kroczki w strefie peelengów itp<3 ten truskawkowy cudak należy do niego i mogę powiedzieć, że nie kupił go ze względu na zapach ( chociaż nie lubi truskawek ), ale na serio go używa do złuszczania łapek :) ( jednak moja szkoła i testowanie niektórych na nim rzeczy owocuje !:*) osobiście posiadam wersje gruszkową która ślicznie pachnie <3. A wy co upolowałyście w weekend /?:)


Czytaj dalej...

Nagrody pocieszenia.

Dzisiejszy dzień zaliczam do tych mniej udanych w całym roku,choć zaczął się dość dobrze lecz szybko się skończył. Moim wyzwaniem na dzisiejszy dzień było zmaganie z praktyką  na prawo jazdy ( oczywiście pierwszy raz :)), wiadomo... nie udany, ale nie do końca z mojej winy gdyż instruktorka, z którą miałam egzamin była mega nieprzyjemna co skutkowało wynikiem negatywnym :). Ale nie załamałam się tym że nie zdałam, bardziej mi jest przykro o to jak można być tak nie uprzejmy i opryskliwym dodatkowo stresując zdających jak tacy egzaminatorzy, którzy powinni pomagać i nie napędzać w ludziach motoru stresu :).No cóż ... egzamin nie zaliczony poprawka ustalona należy się nie przejmować nie od razu Rzym zbudowano a ja Kubicą nie jestem :). Dodatkowo wracając z WORDU rozładował mi się telefon przez co się spóźniłam minimalnie na busa, ale to nawet dobrze bo wylądowałam na szybkie zakupy w Rossmanie . Moim nagrodami pocieszenia na dziś są : Lip gloss matowy, długotrwały Lovely nr2, lakier Chic Mate z Wibo odcień nr5 oraz Skin Drink Pomarańczowy z Perfecta Beauty. Pierwszy produkt na jaki zwróciłam uwagę to Skin Drink ze względu na promocje z 9,99 zł na 7,99 zł więc pozwoliłam sobie go zabrać do domu, ale nie tylko cena zwróciła moją uwagę lecz forma opakowania kremu jaki jest woreczek typowy jak ma pewien sok-mus jak dla mnie krem z niecodziennym opakowaniem :). Krem składa się z :Aqua, Glycerin, Isopropyl Palmitate, Alcohol, Hydrohyethyl Acrylates/Sodium Acryoyloyldimethyl Taurate Copolymer, Propylene Glycol, Citrus Grandis Fruit Extract, Citrus Limon Fruit Extract, Citrus Aurantium Dulcis Fruit Extract, Sodium Hyaluronate, ArganiaSpinosa Kernel Oil, Cocos Nucifera Oil, Gardenia Tahitensis Flower Extract, Tocopherol, Butylene Glycol, Spiraea Ulmaria Extract, Methyl Methacrylate, Crosspolymer Hydrohyacetophenone, Phenoxyethanol, BHA, Disodium EDTA, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Linalool, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Parfum, CI 19140, CI 15985.   A z moją twarzą ma robić to ( cytuje użytkowniczki Wizażu ) :
Lekki, pełen witamin krem - sorbet Perfecta Skin Drink o puszyście piankowej konsystencji. Błyskawicznie się wchłania. Nadaje cerze perfekcyjny mat i przedłuża trwałość makijażu. Matowa i aksamitnie gładka skóra. Krem ułatwia nałożenie makijażu, który dłużej utrzymuje się w niezmienionej formie.
Składniki aktywne Lekkiego kremu - sorbetu Perfecta Skin Drink: Kwas hialuronowy, naturalne olejki - arganowy i monoi, mikroperły matujące, Sebomat, ekstrakt z świeżej pomarańczy.
Produkt nie zawiera parabenów, sylikonów i parafiny. Chętnie się zapoznam z tym produktem, ale Ciekawe czy moja twarz z nim będzie chciała wspołgrać :). Kolejnym dzisiejszym zakupem jest Lip Gloss, który zaraz po zapłaceniu i wyjściu ze sklepu nałożyłam na swoje usta i się zachwyciłam <3 kolor jest piękny i wyrazisty, a co najważniejsze idealnie wtapia się w wargi nie pozostawiając żadnych grudek, nie zostawiają podkreślonych suchych skórek oraz jak producent zapewnia wtapia się w usta na 4 godziny :) . Polecam z całego serca ten produkt ze względu na  jakość i  funkcje jakie spełnia oraz cenę, która jest kosmicznie śmieszna bo chyba zapłaciłam gdzieś ok 5 zł za te kochane cudeńko na promocji -49% więc się opłaca. Lecz nie tylko mogę z całego serca polecić tylko błyszczyk, ale i tez lakier, który daje świetny efekt matu na moich długich szponach, ale i też ma piękny kolor moge nawet powiedzieć że piękniejszy od swojego poprzednika też z tej serii matujących lakierów tylko że w wersji szarej, z której byłam bardzo zadowolona :). Polecam również ten lakier osobą, które lubią matowe pazurki za niewielką cenę ok. 3 zł, więc nie wiem nad czym się tu zastanawiać :) i zabierać wszystkie te cudowności do domu puki jest okazja :). Dzięki tej trójce mam co robić w domku i nie muszę myśleć o dzisiejszych wydarzeniach. Jednak najlepszym sposobem na poprawę nastroju są zakupy, a wy co kupiłyście na początku Rossmanowego szaleństwa ??:*



Pozdrawiam :* 




 
Czytaj dalej...

Nowe dzieciaki od Avonu.

Dzisiaj wreszcie przyszły produkty z mojego ukochanego Avonu. W tym miesiącu pozwoliłam na to żeby zaszaleć i postanowiłam nie zważać na czy ten produkt będę używać czy nie, postanowiłam przetestować coś czego normalnie bym nie kupiła.


Pod wpływem mojej koleżanki przekonałam się do brokatowych lakierów, do których byłam sceptycznie nastawiona ze względu na pokrycie i trudność w zmywaniu, ale z tym lakierem tak nie jest, jedna warstwa pokrywa całą płytkę paznokcia i pięknie iskrzy a co do zmywania schodzi z łatwością. Lakier ten nosi nazwę Magic Effects Molten Metal o złocistym odcieniu Copper.



Oczywiście nie mogłam się powstrzymać od folii tęczowej na paznokcię mieniąca się w różne metaliczne kolory. Producent obiecuje łatwe i proste przyklejanie, które nie sprawia problemów ale mi na 100 % sprawia bo mam dwie lewe ręce do takiego rzemiosła, lecz nie mogłam się powstrzymać od kupna tego produktu ponieważ potem bym żałowała, że go nie kupiłam a mogłoby go nie być w następnym katalogu, ale na szczęście jest i pewnie jak nie wcześniej bym go kupiła to na pewno teraz :).


Standardowo jak co każde zamówienie nie mogło zabraknąć maseczki do twarzy o cudownym zapachu lasu. Jest to maseczka znana każdej dziewczynie, czyli Planet Spa Herbal Sream Bath głęboko oczyszczająca. Moja skóra o tej porze roku potrzebuje oczyszczenia i nawilżenia więc powinna przydać mi się, choć wychodzę z założenia że maseczek nigdy za wiele :).




Ostatnim zakupem z poprzedniego katalogu jest woda różana do twarzy Natural Skin Care, oczywiście do zakupu namówiła mnie moja druga koleżanka, z którą jesteśmy kosmetycznymi świrkami :D. Wodę różaną należy stosować jak tonik na oczyszczoną i umytą twarz. Ciekawi mnie ten produkt, ponieważ dużo dobrego się o niej naczytałam ale czy u mnie się sprawdzi czas pokaże :)


A wy co zamówiłyście bądź zamówicie ze świątecznego katalogu ?:)

P.S przepraszam za jakość zdjęć i chaotyczny post :**

Czytaj dalej...
Drogeryjnezombie © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka