Pod wpływem mojej koleżanki przekonałam się do brokatowych lakierów, do których byłam sceptycznie nastawiona ze względu na pokrycie i trudność w zmywaniu, ale z tym lakierem tak nie jest, jedna warstwa pokrywa całą płytkę paznokcia i pięknie iskrzy a co do zmywania schodzi z łatwością. Lakier ten nosi nazwę Magic Effects Molten Metal o złocistym odcieniu Copper.
Oczywiście nie mogłam się powstrzymać od folii tęczowej na paznokcię mieniąca się w różne metaliczne kolory. Producent obiecuje łatwe i proste przyklejanie, które nie sprawia problemów ale mi na 100 % sprawia bo mam dwie lewe ręce do takiego rzemiosła, lecz nie mogłam się powstrzymać od kupna tego produktu ponieważ potem bym żałowała, że go nie kupiłam a mogłoby go nie być w następnym katalogu, ale na szczęście jest i pewnie jak nie wcześniej bym go kupiła to na pewno teraz :).
Standardowo jak co każde zamówienie nie mogło zabraknąć maseczki do twarzy o cudownym zapachu lasu. Jest to maseczka znana każdej dziewczynie, czyli Planet Spa Herbal Sream Bath głęboko oczyszczająca. Moja skóra o tej porze roku potrzebuje oczyszczenia i nawilżenia więc powinna przydać mi się, choć wychodzę z założenia że maseczek nigdy za wiele :).
Ostatnim zakupem z poprzedniego katalogu jest woda różana do twarzy Natural Skin Care, oczywiście do zakupu namówiła mnie moja druga koleżanka, z którą jesteśmy kosmetycznymi świrkami :D. Wodę różaną należy stosować jak tonik na oczyszczoną i umytą twarz. Ciekawi mnie ten produkt, ponieważ dużo dobrego się o niej naczytałam ale czy u mnie się sprawdzi czas pokaże :)
A wy co zamówiłyście bądź zamówicie ze świątecznego katalogu ?:)
P.S przepraszam za jakość zdjęć i chaotyczny post :**





przez
Blokotka
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz