Każdy chyba nie lubi poniedziałków, chyba że zaczyna się go od leniuchowania do 9 i porannych zakupów zamiast siedzenia w szkole :). Dzisiaj postanowiłam zrobić sobie dzień wolny od szkoły do czego nakłonił mnie mój chłopak gdyż sam miał wolny dzień od pracy i tak się potoczyło, że moja nauka przeistoczyła się w buszowaniu po sklepach, w których i tak nie znalazłam nic dla siebie :(, ale co to za zakupy bez wizyty w Rossmanie tam zawsze coś znajdę dla siebie. Moim dzisiejszym zakupem z Ross jest odżywka i szampon Graniera Fructis Grow Strong (jakoś nigdy wcześniej nie zwróciłam uwagi bądź nie widziałam tej serii Fructis a była promocja na nią :)) , wcierka Farmony Radical i zielony korektor z Wibo . Pierwsze produkty zakupiłam ze względu na wzmożone wypadanie moich włosów, które wypadają jak szalone a nie wiem co może być czynnikiem tej tragedii oraz piękny zapach :), a zielony korektor kupiłam dla zakrycia moich rumieńców oraz obrzydliwego pajączka, który szpeci mój nos. Mam nadzieję, że dzisiejsze zakupy sprawdza się na mnie i nie będę żałowała wydanych pieniędzy, które zbieram na mega szaleństwo w ross na -49% :)
pozdrawiam :*

przez
Blokotka
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz