Strony

Strony

Codzienne skarby, brak czasu, promocje nadchodzą.

Nawet się nie zorientowałam, że już koniec października... zaraz listopad, następnie świeta, sylwester i tak  minie następny rok, chyba się już starzeje :) Ostatnio mam mało czasu na wszystko, człowiek żyje tylko od weekendu do  weekendu, a miedzy nimi szkoła i szybka walka o oceny bo półrocze jest krótsze niż przez te wszystkie lata szkolne było.... ale co tu mówić o szkole, najlepiej ja skończyć i zacząć dorosłe życie, a potem gadać i tęsknić jak to było fajnie kiedy się chodziło do szkoły :). Życie jest za krótkie żebym pisała o szkole, lepiej napisze o moich skarbach które umilają mi życie na co rano, czyli moich kosmetykach pierwszej pomocy. Moim oczkiem w głowie bez którego nie pokaże się w publicznym miejscu jest podkład a na obecną chwile posiadam L`Oreal Infallible Stay Fresh 24 H odcień najjaśniejszy 125 Natural Rose, ten podkład jest pierwszym ze stajni L`Oreal, który został kupiony pod wpływem chwili za pieniądze które miałam na zakup ćwiczeniówki do geografii ( nadal go nie posiadam, a strach na lekcji rośnie :) ). Na początku byłam nawet zadowolona z niego bo nie robił mi maski a i w miarę matowił przy mojej dość tłustej cerze, ale z czasem zmienił się jego odcień i zaczęła się robić ciastolinka na twarzy... no  cóż  muszę z nim wytrzymać do  promocji - 49% w Rossmanie, aby kupić jego brata tylko w wersji matującej, którą miałam kupić zamiast tego obecnego choć wahałam się miedzy odcieniami i wybrałam ten. Kolejnymi skarbami, którymi zaczynam dzień są : tusz Astor Seducation Code, który współgra z moimi rzęsami wręcz idealnie są one gęste, podkręcone, mega czarne i wydłużone, paleta cieni do brwi BeBeauty,która ładnie ale nie sztucznie podkreśla moje brwi i balsam do ust " piłeczka od ping-ponga xD) ze zjawiskowym czekoladowym zapachem, baza pod podkład z Wibo Primier Base, lecz ostatnio zaczełam z nia współpracować choć nie wiem czy daje ona jakieś efekty, ale warto ją zużyc bo leży biedna w ciemniej kosmetyczce na dnie również ostatnio zaczęłam więcej używać Magic Pena z Lovely na wypryski, które z każdym dniem zaskakują mnie swoją frekwencją na mojej twarzy spowodowana oczyszczaniem skóry przez CP oraz maść Duce, nie mam do tego korektora ani żalu ani słów pochwały, ale drugim produktem bez którego nie mogę żyć jest puder na obecna chwile jest to puder z Maybelline Affinimate, który jest w stanie opłakanym ale muszę z niego korzystać po stłuczeniu pudru z Kobo lecz nie jest to puder dla mnie dobry matuje słabo a robi maskę. Ostatnio od koleżanki się dowiedziałam o wspaniałej wiadomości jaką jest promocja - 49 % na artykuły w Rossmanie organizowana na początku listopada. ta promocja jest dla mnie i mojej kosmetyczki wybawieniem a dla mojego portfela przekleństwem, ale cóż jak jest promocja trzeba z niej korzystać.

P.S dzisiaj post chaotycznie pisany ze względu na jesienna aurę :* 

7 komentarzy :

  1. oj tak ja juz sie nie moge doczekac prmocji w rossmannie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żyje się tylko dla promocji :D pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  2. Też bym kupiła sobie coś na promocji, może jakiś podkład Astora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam podklad stay 24 :) jesli jestes posiadaczka cery suchej normalnej i mieszanej :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń

Drogeryjnezombie © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka